Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej na ten temat. Zamknij

Czym jest SII?

Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Koniec kryzysu?


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
5 odpowiedzi na ten temat

#1 darek zecik

darek zecik

    Początkujący Inwestor

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisany 22 lipiec 2010 - 21:09

Jakie jest wasze zdanie na temat kryzysu w Polsce? Obóz rządzący chwali się swoimi osiągnięciami i przy każdej okazji cytuje słowa, że Polska obroniła się przed kryzysem. Czy tak jest na pewno. Z drugiej strony czyta się w prasie, że zadłużenie Polaków cały czas rośnie i z miesiąca na miesiąc bije kolejne rekordy. Kolejne rekordy biją także komornicy jeśli chodzi o ilość egzekucji za niezapłacone zobowiązania oraz pożyczki. Osobiście uważam, że prawdziwy kryzys jeszcze dopiero przed nami, ale lepiej żebym się mylił.
  • 0

#2 Tadeusz Chrostek

Tadeusz Chrostek

    Drugi Warren Buffet

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 214 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Katowice

Napisany 28 lipiec 2010 - 22:42

Witam,

Kryzys jest i nie ma, dla jednych jest dla innych nie. Tak będzie zawsze i to z co najmniej z kilku powodów, a zawsze istnieją przynajmniej dwa. Kryzys i sukces to również stany i pojęcia bardzo subiektywne i względne, tak jak i ich przyczyny. Wizyta komornika może mieć kilka przyczyn. Może być skutkiem braku wiedzy, naiwności, zdrowego rozsądku jak i losowego przypadku złych zbiegów zdarzeń i to nie zależnie czy to komornik sądowy czy skarbowy(dział egzekucji).

Obóz nazwany rządzącym a społeczeństwo to zagadnienia wchodzące w zagadnienia ekonomi społecznej. Jako że sii jest a polityczne to właściwe jest przywołanie w tym miejscu ekonomi z tzw. Szkoły Austriackiej która dogłębnie i bardzo dobrze wyjaśnia i opisuje te wszystkie relacje.

Zadłużenie i kredyty? no cóż. Zadłużenie rośnie, u jednych rośnie zadłużenie u innych lokaty, głównie dla tego że rośnie zadłużenie konsumpcyjne a to droga dla konsumenta do nikąd. Zadłużenie konsumpcyjne zasila lokaty dostawcom dóbr konsumpcyjnych i jest z czego udzielać kredytów by znów zasilać lokaty a po drodze odsetki i marże pośredników. Pieniądz konsumpcyjny nie pracuje dla konsumenta, tylko konsument pracuje na pieniądz więc musi przyjść komornik by położyć temu kres.

W stosunku do okresu z przed dwóch dekad obecnie pieniądz jest bardzo łatwy i tani, przy jednoczesnym braku dostatecznej świadomości mimo rosnącego poziomu wykształcenia mierzonego ilością dyplomów.

NBP co miesiąc publikuje dane o podaży pieniądza, wystarczy dane zestawić w kilku ujęciach i wykresach .

Pozdrawiam
  • 0

#3 Zdzisław

Zdzisław

    Inwestor zaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 41 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 maj 2011 - 14:14

Kryzys to będzie jak przejdziemy przez tegoroczny szczyt dopływu funduszy unijnych do Polski. Rok 2013 zapowiada się że będzie mniej niż połowa funduszy jakie wydamy w tym roku. Wówczas być może tylko eksport będzię ciągnął gospodarkę. Też umacnianie się złotówki jest pod wielkim znakiem zapytania.
  • 0
Nikt by nie pamiętał o dobrym Samarytaninie, gdyby miał tylko dobre intencje. By przejść do historii, musiał mieć też pieniądze.
— Margaret Thatcher
www.abecadlo.info - inwestowanie, oszczędzanie i samodoskonalenie

#4 Piotr Tawrel

Piotr Tawrel

    Inwestor średniozaawansowany

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 19 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Wrocław

Napisany 1 lipiec 2011 - 20:27

Chociaż rynki zareagowały optymistycznie na cięcia wydatków przez Grecję, ciężko chyba mówić o końcu kryzysu. Powoli zaczyna wychodzić temat zadłużenia USA i najbliższego wykupu obligacji w tym kraju. Niepokój na rynkach może zasiać również wykup lub słaba sprzedaż obligacji przez kraje PIIGS, kolejne zapotrzebowanie na pakiety pomocowe, "rewolucje" w Państwach islamskich... Będą wahania - nic tylko kupować i sprzedawać, kupować i sprzedawać <_<:) Jak się nie zarobi, to przynajmniej człowiek się czegoś nauczy - mam nadzieję :)
  • 0

#5 Adam Tulejko

Adam Tulejko

    Początkujący Inwestor

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisany 22 październik 2011 - 17:46

Kryzysu w Polsce obecnie nie ma. Wystarczy spojrzeć na dynamikę PKB czy ostatnio podaną dynamikę produkcji przemysłowej, która utrzymuje się od jakiegoś czasu na podobnym poziomie. Rekordy jeśli chodzi o egzekucje komornicze mogą wynikać z rozwoju gospodarki przy zachowaniu stałego udziału niespłacanych wierzytelności w wierzytelnościach ogółem. Jeśli społeczeństwo znowu nie przestraszy się kryzysu (czy nie przyjmie go do wiadomości), to całkiem możliwe, że będziemy mieć znowu tylko spowolnienie. Obecnie chyba nie zanosi się, aby w którymkolwiek z państw nastąpił tak znaczny spadek PKB, jak to miało miejsce w ostatnim kryzysie. A to pomyślnie wróży skali naszego spowolnienia.

A z tymi funduszami unijnymi bym nie tragizował. Ponoć ten strumień pieniędzy daje nam ok. +0,5% do dynamiki PKB. Brak połowy tej wartości nie doprowadzi do katastrofy.
  • 0

#6 Tadeusz Chrostek

Tadeusz Chrostek

    Drugi Warren Buffet

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 214 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Katowice

Napisany 23 październik 2011 - 12:55

Witam,

Wymieniając się poglądami nt. obecności kryzysu lub jego braku, jako bazę należałoby ustalić punkt odniesienia, co uznajemy za kryzys, w przeciwnym razie opinie, które i tak zazwyczaj w tej materii rynkowej są subiektywne będą takimi jeszcze bardziej. Jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy wspomniane PKB, to warto brać pod uwagę horyzont czasu. W minionych 2 dekadach, tym samym w czasie równorzędnym z istnieniem rodzimej GPW, nie było kwartału, w którym dynamika realnego PKB przyjęłaby wartości ujemne. Cały miniony okres falowania rynku i gospodarki, bardziej czy mniej dokładnie współistniał ze zmianami dynamiki, czyli z faktu przyspieszania i zwalniania tempa rozwoju.
Poważne negatywne wydarzenia, które miały miejsce w gospodarczej historii kraju, (które tak na marginesie i tak były skorelowane z światowymi geopolitycznymi i gospodarczymi zdarzeniami), rozgrywały się nim nastały czasy GPW.

Zatem moim zdaniem z punktu widzenia historii rynku wyznaczanego czasem GPW, za kryzys można uznać spowolnienie dynamiki realnego PKB. Na użytek rynku proponuje przyjąć dane kwartalne r/r, dodatkowo przydatne są wykonane własny warsztatem oceny miesięczne. Cennym narzędziem pozwalającym na ocenę tego, co o sytuacji sądzą inwestorzy są indeksy publikowane właśnie przez naszą GPW dając niemal codziennie obraz i wycenę. Czy kryzysem jest zniesienie przez indeksy 20-50-75 czy 100% poprzedzających wzrostów?, to pozostanie uznaniowe w relacji osobistej preferencji czy awersji do ryzyka.
Innymi słowy, kryzys w ostatnich dekadach jest, gdy rośnie za wolno. Warto mieć na uwadze, że prawdziwy kryzys też od czasu do czasu może się nam przytrafić.

Przy ocenie przez pryzmat indeksów warto wziąć pod uwagę specyficzne zachowanie, które najprościej można określić, jako maniakalno-depresyjne.
Osobiście, jako weryfikatora używam danych z NBP w zakresie stanu kasy. Ciekawostką jest zmiana korelacji po 2004r. oraz oderwanie podaży od realnej gospodarki mierzonej j.w. Ciekawe, kto ją........ :rolleyes: ,zagospodarował.

Pozdrawiam
  • 0