IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Czy warto być day traderem?
Piotr Cieślak (S...
post Feb 6 2009, 7:44
Post #1


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Administrators
Postów: 43
Dołączył: 19-November 07
Użytkownik nr: 37



Strona artykułu: www.sii.org.pl/interwencje/eksperci,sii,radza/czy,warto,byc,day,traderem_#ak2084#ak2084
Inwestorzy często zadają pytanie, czy warto stosować day trading, czy jest on efektywny? W tym przypadku zdania i opinie są podzielone...
Go to the top of the page
 
Ocena: 1
+Quote Post
Jarek Augustynow...
post Feb 6 2009, 7:57
Post #2


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Members
Postów: 38
Dołączył: 31-March 08
Użytkownik nr: 153



Na początek chciałbym zgodzić się, że jeśli day trading to tylko AT. Jeśli AT to tylko bardzo płynne walory. Znam tylko jeden płynny walor na naszej giełdzie: kontrakty na W20. Gra na spółkach jest niezmiernie kosztowna (nawet obniżone prowizje są nieproporcjonalnie duże w zestawieniu nawet miesięcznych zysków/strat z prowizjami) a przede wszystkim ryzykowne: obstawiamy tylko 1 (słownie jeden) walor. Można więcej? To proszę spróbować obsłużyć kilka spółek w day tradingu:) Myślę, że ciąg dalszy dyskusji na ten temat nastąpi... Jeśli mogę powróżyćsmile.gif to najpierw zgodzimy się z burzliwych przepychankach pozostawić na placu boju tylko wspomniane kontrakty, a potem doświadczenia dyskutantów poprowadzą nas do całkiem niespodziewanego w tej chwili wniosku... ale nie uprzedzajmy wypadków, jak mawiał klasyk:)
Go to the top of the page
 
Ocena: 0
+Quote Post
Piotr Cieślak (S...
post Feb 6 2009, 10:05
Post #3


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Administrators
Postów: 43
Dołączył: 19-November 07
Użytkownik nr: 37



Witam,

Zgadzam się całkowicie, że idealnym do tradingu instrumentem są kontrakty na w20. Mysle jednak, że przy portfelu 10 tys, 50 tys, czy nawet 100, badz 300-500 tys bez problemu mozna potradowac na kilku spolkach z wigu 20. Przy łącznej traderskiej prowizji 0,4% (lacznie w dwie strony) można coś ugrać. To co jednak podkreslilem, znam wielu traderow, z wieloma rozmawialem podczas licznych konferencji i z reguly jest tak, że o ile w krotkich terminach trader osiaga na spolkach czasami swietne wyniki, o tyle w dluzszym terminei rzadko kiedy zadowolony jest ze swojego wyniku. Tak wiec jak najbardziej sluszna uwaga, że pod wzgledem plynnosci, zaangażowania kapitalu i efektywnosci najlepszym dla traderow jest kontrakt trminowy. Z drugiej strony, co trzeba miec na uwadze to fakt, ze okolo 80-90% inwestujacych na rynku instrumentow pochodnych ponosi w dluzszym terminie stratę. Zyskują nieliczni. Tak wiec są plusy i minusy...

Pozdrawiam
Piotr Cieślak
SII
Go to the top of the page
 
Ocena: 1
+Quote Post
Jarek Augustynow...
post Feb 6 2009, 12:05
Post #4


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Members
Postów: 38
Dołączył: 31-March 08
Użytkownik nr: 153



CYTAT(Piotr Cieślak (SII) @ Feb 6 2009, 11:05) *
Witam,

Z drugiej strony, co trzeba miec na uwadze to fakt, ze okolo 80-90% inwestujacych na rynku instrumentow pochodnych ponosi w dluzszym terminie stratę. Zyskują nieliczni. Tak wiec są plusy i minusy...

Pozdrawiam
Piotr Cieślak
SII


Znam jeszcze gorsze statystyki, ktore mówią o 5% kontraktowców nad kreską. Ten wynik jest efektem dźwigni finansowej. Gdyby gracze akcyjni powszechnie się lewarowali, np. kredytem czy odroczoną płatnością, i też mogli grać w 2 strony (faktycznie a nie tylko teoretycznie) to wsrod nich statystyka nie bylaby lepsza a nawet gorsza ze względu na prowizje. Na rynku kasowym "wykrwawianie" graczy trwa po prostu wolniej. Imo to cała tajemnica tej pozornej przewagi. Zysk w któtkim terminie to efekt przypadku. Warto obserwować graczy tegorocznych mistrzostw Polski, co się będzie dizało z obecnymi liderami i gdzie są ubiegłoroczni laureaci, niki zostały takie same.
Go to the top of the page
 
Ocena: 1
+Quote Post
Piotr Cieślak (S...
post Feb 6 2009, 14:11
Post #5


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Administrators
Postów: 43
Dołączył: 19-November 07
Użytkownik nr: 37



CYTAT(Jarek Augustynowicz @ Feb 6 2009, 12:05) *
Gdyby gracze akcyjni powszechnie się lewarowali, np. kredytem czy odroczoną płatnością, i też mogli grać w 2 strony (faktycznie a nie tylko teoretycznie) to wsrod nich statystyka nie bylaby lepsza a nawet gorsza ze względu na prowizje.


Oczywiscie zgadzam się z tą tezą. Statystyki wyglądałyby podobnie (ale przy założeniu, że lewarowanie byloby adekwatne do kontraktów)

Pozdrawiam
Piotr Cieślak
SII
Go to the top of the page
 
Ocena: 1
+Quote Post
Jarek Augustynow...
post Feb 8 2009, 9:01
Post #6


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Members
Postów: 38
Dołączył: 31-March 08
Użytkownik nr: 153



Pójdźmy więc dalej i odwróćmy sytuację. Niech intradayowy kontraktowiec gra bez lewara, czyli dziś dysponując 15 tysiącami obraca jednym kontraktem. Policzmy ile kosztują prowizje w skali miesiąca. Każdy członek SII dostaje w BOS-iu 7 złotych na kontrakt niezależnie od obrotów, co daje prowizje 7/15000=0,047% i tyle samo za transakcję zamykającą, za akcje płaci się (czlonek SII w Bosiu) 0,29% i tyle samo przy zamknięciu. Każda transakcja kosztuje zatem odpowiednio 0,093% za kontrakty i 0,58% za akcje. Prowizja za kontrakty jest 6,24 raza mniejsza! I teraz to co najlepsze, czyli ile to jest w realnych pieniadzach.
Niech trader zwiera 10 transakcji w miesiacu:
kontrakty
10x0,093%x15000=140pln
akcje
10x0,58%x15000=870pln
roznica
730 pln, czyli 4,9% calego kapitalu tylko w jednym miesiacu, proszę sobie pomnożyć to przez liczbę miesięcy w roku...
jesli gracz robi transakcje codziennie, tj. 20 transakcji w miesiącu to ta różnica to już 8,8% całego kapitału w miesiącu, ponownie proszę sobie wykonać iloczyn z liczba miesięcy w roku...mnie wychodzi 116,8%, czyli zostaje w biurze maklerskim więcej niż niż sie na rachunek przelalo...
jesli dany rok wyszedłby brutto na 0, to trzebaby bylo doplacic jeszcze kilkaset zlotych, zeby pokryc tylko roznice prowizji... miedzy kontraktem i akcjami, za kontrakt tez trzeba przciez zaplacic:)))

Akcje sa tylko dla inwestorow, kontrakty dla graczy, ale i gracze powinni sie zastanowic nad plusami i minusami swojej gry w opcjach day traderowych i dluzszych, pewne wskazowki daje porownanie Azymuta i Busoli....

ps
tymi wyliczeniami nie zachęcam do gry kontraktami, ale zniechęcam, mam nadzieje skutecznie, do gry intra na akcjach:)
Go to the top of the page
 
Ocena: 1
+Quote Post
Piotr Cieślak (S...
post Feb 8 2009, 22:35
Post #7


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Administrators
Postów: 43
Dołączył: 19-November 07
Użytkownik nr: 37



CYTAT(Jarek Augustynowicz @ Feb 8 2009, 9:01) *
ps
tymi wyliczeniami nie zachęcam do gry kontraktami, ale zniechęcam, mam nadzieje skutecznie, do gry intra na akcjach:)


Witam,

Ja z kolei zachęcam do inwestycji długoterminowych (w akcje). Kupno kilku bardzo tanich spółek może zapewnić stopę zwrotu od kilkuset do kilku tys. proc., a prowizje placi sie tylko 2 razy wink.gif

Pozdrawiam
Piotr Cieślak
Go to the top of the page
 
Ocena: 1
+Quote Post
Tadeusz Chrostek
post Feb 20 2009, 17:27
Post #8


Drugi Warren Buffet
******

Grupa: Members
Postów: 211
Dołączył: 19-November 07
Skąd: Katowice
Użytkownik nr: 35



Witam,
Pozwólcie Panowie, że dołączę. Przedstawiony materiał w artykule oraz bardziej wnikliwe spostrzeżenia i wyliczenia przedstawione w dyskusji są niezmiernie cenne i wartościowe. Sam osobiście nie znam d. tradera czy tradera „krótkiego zasięgu” operującego na GPW czy Foreksie by w pełnym długim cyklu hossa-bessa, czy też w odwrotnej kolejności wyszedł zwycięsko czy nawet obronną ręką na „0”.Choć i to zero w wielu wypadkach jest pozorne, bo pozostają koszty czasu własnego, pieniądza w czasie, koszty utrzymania. Stąd mówienie o wyjściu na „0’ jest często bardzo względne. Znam za to osobiście jak i z opowiadań przegranych. sad.gif
Nie mniej uważam, że warto być d. traderem, – ale przez określony czas, czas niezbędny do zebrania własnych doświadczeń, niezapomnianych emocji, doznań i przeżyć,. Warto dla poznania stosownej i wyjątkowej atmosfery, by nabrać wprawy, własnych osądów, rozumieć innych, co mówią piszą czy opowiadają. Nie zawsze to, co się przeczyta, mimo iż oczywiste jest dla czytelnika zrozumiałe, czy zrozumiałe w właściwym stopniu. Z tych powodów uważam, że warto. W niektórych zawodach, czy sprawowania odpowiedzialnych funkcji taka praktyka mogłaby być nawet obowiązkowa. Osobiście wole praktyka, niż np. inż. Górnictwa po polibudzie, którego jedyną praktyką są żniwa w rodzinnych stronach, czy absolwenta finansów z praktyka w budownictwie, bo tam ostatnio lepiej płacili.
Co do kontraktów, to one też nie wykluczają inwestycji długoterminowych. Pozostaje pilnowanie rolowania przy zmianie serii. Weźmy na przykład ruch od 1064 jesienią 2002 do 1700 wiosną 2004, czy 1870 z maja 2005 do 2640 w VI 2006, czy też styczniowe 3200 z 2008 r. i dalej w dół. Takie spokojne pykanie, może być uzupełnieniem funduszy, które jak powinny być doinformowane zainteresowane osoby też trzeba wiedzieć, kiedy kupić, kiedy sprzedać czy transferować. Ot taka strategia dla leniwych rolleyes.gif pozwala, jeszcze pójść do pracy popracować, pozarabiać, mieć sporo czasu dla siebie, zostawić trochę roboty innym. Weźmy taki ruch na rynku jak od okolic 3200 do dziś to mamyz jednej pozycji - ok. 3200-1400=1800x10=18000 do tego odsetki z rynku pieniężnego oraz dochód, przywileje i bonusy z pracy.
Są chętni którzy zrezygnują z bemki na rzecz służbowej astry, ot taki luzik za miast lansu cool.gif . Rzecz stylu możliwości i gustu, a te mimo iż dziwne, jak wiadomo nie podlegają dyskusji. smile.gif
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
Ocena: 0
+Quote Post
Piotr Cieślak (S...
post Feb 23 2009, 19:51
Post #9


Inwestor zaawansowany
***

Grupa: Administrators
Postów: 43
Dołączył: 19-November 07
Użytkownik nr: 37



Witam,

Słuszne uwagi. Zapewne inwestycje intra mogą wiele nauczyc, sczegolnie w obszarze emocjonalno-psychologicznym. Technicznym oczywiście też.
Co do Pańskiej sugestii rolowania kontraktów, to oczywiście tak. Patrząc wprost to rzeczywiście wydaje to się bardzo dobry pomysl, a w dodatku wydaje się dość proste. Nie znam jednak osobiscie zadnej osoby ktora przetrwała z kontraktami dłuzej niz kilka tygodni (a z reguly są to osoby, ktore inwestują albo intra, albo 2-3 dniowo). Emocje związane z ruchami po 200-400-600 czy też 800 pkt, powodują, że niewielu ma wystarczająco dużo siły by to przetrwać. Nie umniejsza to jednak faktu, że rzeczywiscie taka metoda bylaby interesująca smile.gif Z ciekawości zapytam, czy Udalo się Panu spotkać osobę, która trzymała kontrakty przez pół roku, czy też np rok ??

Pozdrawiam
Piotr Cieślak
SII
Go to the top of the page
 
Ocena: 0
+Quote Post
Tadeusz Chrostek
post Feb 23 2009, 22:58
Post #10


Drugi Warren Buffet
******

Grupa: Members
Postów: 211
Dołączył: 19-November 07
Skąd: Katowice
Użytkownik nr: 35



Witam,
Niestety nie jest takie proste jak się wydaje, część osób, które mam możliwość obserwować z bliższej perspektywy, łatwiej akceptuje siedzenie na stratnych pozycjach niż utrzymywanie pozycji zyskownych i przyglądać się im jak rosną. Boją się stracić to, co po wielu emocjach zdobyły. Kolejnym elementem to chęć konsumpcji zysku lub . . konieczność. Innym aspektem to zaspokajanie wzrostu potrzeb, które określiłbym dla uproszczenia dążą „do nieskończoność” i wiele innych przesłanek osobowościowych, czy też kreowanych przez trend (owczy pęd), lub literaturę powszechnie uznawaną za fachową. Taka strategia to również inne podejście do stopów od tego, jakie powszechnie jest lansowane.
W kwestii ostatniego poruszonego zagadnienia smile.gif , pozwolę odwołać się do fragmentów i wykresu już wcześniej opublikowanych postów, przy okazji innych wątków, jak i wyrazić pogląd iż są takie osoby smile.gif
http://forum.sii.org.pl/index.php?s=&s...dpost&p=832
http://forum.sii.org.pl/index.php?s=&s...dpost&p=493
Pozdrawiam
Tadeusz Chrostek
Go to the top of the page
 
Ocena: 0
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 9th September 2010 - 21:44
Design by: IPB Download & eBusiness Discussions